Spotkanie rozpoczęło się wyśmienicie dla gospodarzy, którzy już w 2 minucie za sprawą Radosława Mikołajczaka wyszli na prowadzenie. Potem nieco więcej z gry mieli gnieźnianie ale dopiero po dwudziestu minutach kibice oglądali sytuację pod bramką Jaroty. Przed szansą stanął Damian Sędziak posyłając futbolówkę obok bramki. W 32 minucie...